• Biznes
  • Akcje pracownicze prywatyzowanego przedsiębiorstwa jako składnik masy spadkowej

Akcje pracownicze prywatyzowanego przedsiębiorstwa jako składnik masy spadkowej

Krzysztof Sawicki 24 marca 2026
Akcje pracownicze prywatyzowanego przedsiębiorstwa jako składnik masy spadkowej

Spis treści

Podział majątku po śmierci bliskiej osoby bywa procesem bardziej złożonym, niż początkowo zakładają spadkobiercy. Oprócz oczywistych składników majątku, takich jak nieruchomości bądź oszczędności, w masie spadkowej mogą pojawić się także mniej oczywiste prawa majątkowe, do których należą akcje pracownicze.

Jak nabywane są akcje pracownicze?

Tryb nabywania akcji pracowniczych uregulowano w ustawie o komercjalizacji i prywatyzacji. Akt ten określa mechanizmy przekształcania przedsiębiorstw państwowych w spółki prawa handlowego.

Ustawa przewiduje, że pracownicy uprawnieni mogą nabyć nieodpłatnie do 15% akcji prywatyzowanego przedsiębiorstwa. Oprócz tego pracownicy mogą nabywać akcje na zwykłych zasadach, czyli odpłatnie. Ten drugi typ objęcia akcji zazwyczaj miał miejsce, gdy przedsiębiorstwo było w trudnej sytuacji finansowej i w celu jej poprawy dokonywano nowej emisji akcji. W ten sposób przedsiębiorstwo miało szansę otrzymać dodatkowe środki finansowe. Same akcje oferowano podmiotom i osobom najbardziej zainteresowanym utrzymaniem przedsiębiorstwa na rynku, czyli dotychczasowym akcjonariuszom i pracownikom. Płacili oni za akcje komercyjną cenę, zwiększając szansę na przetrwanie swojego pracodawcy, a zarazem na utrzymanie swojego źródła dochodu.

Dziedziczenie akcji pracowniczych

Akcje pracownicze podlegają dziedziczeniu – nawet imienne. Nie przepadają one w momencie śmierci posiadacza akcji, ale stają się częścią spadku po nim i przechodzą na spadkobierców. Mimo że są przypisane do konkretnego pracownika (z imienia i z nazwiska), prawo ich własności traktuje się jako majątek, a nie prawo osobiste wygasające z momentem śmierci.

Kolejną istotną kwestią jest to, że nawet wtedy, gdy pomiędzy datą zgonu a datą podziału majątku akcje przestały istnieć w wyniku likwidacji przedsiębiorstwa, należy oszacować wartość akcji z masy spadkowej. Wówczas wycenia się ją na moment śmierci spadkodawcy.

Należy zwrócić uwagę też na to, że akcje pracownicze zgodnie z obecnym brzmieniem Kodeksu spółek handlowych podlegają obowiązkowej dematerializacji, czyli muszą dziś istnieć już nie w formie papierowej, tylko elektronicznej. Wszystkie akcje (w tym pracownicze) spółek akcyjnych i komandytowo-akcyjnych zostały automatycznie „przekształcone” z formy dokumentu papierowego na zapis cyfrowy w rejestrze akcjonariuszy prowadzonym przez dom maklerski lub bank. W związku z tym spadkobiercy powinni zweryfikować, czy spadkodawca dokonał stosownych formalności przed śmiercią – czy akcje zostały złożone w celu dematerializacji i zarejestrowania w rejestrze akcjonariuszy, czy może w wyniku niedopełnienia formalności zostały umorzone. Ewentualnie należy sprawdzić, czy jeszcze jest możliwe dopełnienie formalności w celu ich dematerializacji.

Ważną kwestią pozostaje również szacowanie wartości akcji pracowniczych. W celu oszacowania wartości akcji pracowniczych na dzień zgonu należy się posłużyć aktualnymi na datę wyceny (czyli zgonu spadkodawcy) sprawozdaniami finansowymi. Sprawozdania te można pozyskać z Krajowego Rejestru Sądowego (KRS). Jeśli wycena jest na moment sprzed 2018 r., to sprawozdania były składane papierowo i należy je pozyskać w tradycyjny sposób z KRS. Jeżeli natomiast wycena jest po 2018 r., sprawozdania są dostępne elektroniczne i można je pobrać online.

Akcje pracownicze prywatyzowanego przedsiębiorstwa podlegają wycenie jako składnik masy spadkowej. W przypadku zainteresowania tego rodzaju wyceną bądź też szeroko rozumianą wyceną przedsiębiorstw w Warszawie lub okolicach możesz zapoznać się z tą propozycją: https://www.wojcikdoradztwo.pl/pl/oferta/wycena-przedsiebiorstw-firm-spolek.

Oceń artykuł

Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

Tagi

akcje pracownicze prywatyzowanego przedsiębiorstwa
artykuł sponsorowany
Autor Krzysztof Sawicki
Krzysztof Sawicki
Nazywam się Krzysztof Sawicki i mam cztery lata doświadczenia w obszarze pracy i zatrudnienia. Moje zainteresowanie tym tematem zrodziło się z chęci zrozumienia, jak dynamicznie zmieniający się rynek pracy wpływa na życie ludzi. Lubię dzielić się wiedzą na temat skutecznych strategii poszukiwania pracy, rozwoju kariery oraz trendów w zatrudnieniu, które mogą pomóc innym w odnalezieniu się w tej skomplikowanej rzeczywistości. W swojej pracy staram się zawsze weryfikować źródła informacji, porównywać różne punkty widzenia i upraszczać trudne zagadnienia, aby były zrozumiałe dla każdego. Zobowiązuję się do dostarczania użytecznych, dokładnych i aktualnych treści, które mogą wspierać czytelników w ich zawodowych wyzwaniach.

Udostępnij artykuł

Napisz komentarz